Projektowane mieszkanie o powierzchni 119 m2 znajduje się w budynku wielorodzinnym. Nie wprowadziłam w nim radykalnych zmian. Powiększyłam pokój dziecięcy kosztem gościnnego w którym tylko sporadycznie będzie ktoś nocował, wydłużyłam nieco pomieszczenie w.c. z prysznicem, wygospodarowałam z kuchni małe pomieszczenie gospodarcze, Powiększyłam łazienkę kosztem garderoby, by móc w niej umieścić wolnostojącą wannę i połączyłam sypialnię rodziców, łazienkę i garderobę w odrębną prywatną przestrzeń. Dziecko będzie korzystało z małej łazienki dostępnej z holu. Salon ma powierzchnię 37,2 m2, a kuchnia 9,2m2. Duże okna w salonie są bardzo atrakcyjnym elementem architektonicznym. Niestety pomiędzy nimi zamontowane były zwykłe grzejniki, szpecące wnętrze i uniemożliwiające zawieszenie zasłon, czy umieszczenie dekoracyjnych elementów. We wszystkich wersjach projektu zastosowałam ogrzewanie kanałowe w stopniach prowadzących na balkon. Dzięki temu elementy grzewcze są niewidoczne.
GLAMOUR
Meble z nutką eklektyzmu – ale z przymrużeniem oka. Stół nawiązuje do stylowego mebla, ale jego nogi wyglądają tak, jakby klasyczny toczony element został rozcięty na kawałki i fragment tego elementu został użyty. Krzesła to też „Ludwiki” ale raczej impresja na temat stylu, niż jego wierne odtworzenie. Wnętrze jest bardzo jasne, dzięki białym meblom i jasnej srebrzysto – białej tapecie, więc mimo dość ciemnej podłogi wciąż wygląda przestronnie. Pomiędzy salonem, a kuchnią zamontowana jest tafla ze szkła hartowanego. Fragment tafli jest przesuwny – stanowi wejście do kuchni. Szkło jest piaskowane w pionowe nierównomierne pasy. Daje to efekt lekkości przesłony. Kuchnia jest częściowo widoczna poprzez przeźroczyste fragmenty szkła, ale nie przykuwa wzroku, bo na pierwszym planie znajduje się optyczna przegroda.
LOFT
Proste, ale efektowne urządzenie salonu i kuchni – w pełni otwartej i połączonej z salonem. Najbardziej przestrzenne rozwiązanie. W salonie na ścianach zastosowałam okładzinę ceglaną imitujących starą ceglaną ścianę. Nadaje wnętrzu charakter „loftu”. Podłoga zrobiona jest z olejowanych, bielonych desek. Na ciemnym tle przeciwległej do kuchni ściany – za narożną sofą, umieściłam kompozycję z pomalowanych paneli Loftsystem wykonanych z kompozytu na bazie gipsu. Pomimo surowego charakteru wnętrze nie robi wrażenia „zimnego”., dzięki wprowadzeniu do niego koloru i roślin.
RÓŻ PUDROWY
Słowo boazeria kojarzy się w Polsce z wnętrzami z lat 70-tych, kiedy w przedpokojach masowo robiono „boazerie” z pionowych sosnowych listewek. „Boazeria” stała się synonimem złego smaku. Zapomnieliśmy o pięknych boazeriach w pałacach, eleganckich w gabinetach i holach. W jadalni zastosowałam fornirowane płyty MDF. Poszczególne elementy podzielone są poziomo biegnącymi listwami ze szczotkowanej stali nierdzewnej. Zarówno podłoga, jak i drewno na ścianie mają subtelny, rozbielony pudrowy kolor. Na tym tle ładnie się prezentują pojedyncze ciemne meble. Kuchnia oddzielona jest od pokoju ścianą z dwojgiem drzwi przesuwnych. Pomiędzy nimi, na środku ściany na osi stołu umieszczony jest płytki kredens. Całość wykreowana jest w ciepłej i eleganckiej kolorystyce pudrowego różu w różnych odcieniach i nasyceniu.